Jak wam minęły te (hmm?) trzy dni szkoły?
W tym poście przeczytacie jak mi, minęły trzy dni w szkole.Poniedziałki są najgorsze... Mijają bardzo wolnooo...:/
Był sprawdzian z Polskiego- masakra:/ We wtorek przed Historią (było powtórzenie) jak codzień jesteśmy na dworze... Chłopacy grają w piłkę a dziewczyny siedzą na naszej klasowej "ławeczce". Obok szkoły (w domu nauczyciela) mieszka nasza wychowawczyni z 1-3. Kiedy pani Ania wyszła z swoim psem wszystkie do niej podbiegłyśmy. Pogadałyśmy chwilę,po czym podeszli , także chłopacy. Jak to oni,zaczęli się popisywać i w ogóle. Kiedy był dzownek na lekcje,nadal rozmawialiśmy z naszą panią. Padł pomysł,aby zostać i nie iść na lekcje no ale jednak,po długim czasie postanowiliśmy iść do szkoły... Wszyscy szybko biegliśmy,aby zdążyć na lekcje. Dobiegliśmy w ostatniej chwili.
Dziś (w środe), też było super:)) Może pod koniec... Przed fakultetami (zajęcia z w-f) chłopacy zabierali nam czapki, nie wiem dlaczego... Kiedy Martin zabrał czapkę takiej "jednej" z naszej klasy, musiałyśmy go gonić po całym boisku. Kiedy wszyscy zatrzymaliśmy się w altanie,leżała tam jej kurtka. Jak się domyślacie (albo nie),także ją zabrał. Znów go goniłyśmy. Kiedy "dopadłyśmy" Martina zaczęłyśmy ciągnąć tę czapkę. Chłopacy w jedną stronę a dziewczyny w drugą. Skutki były smutne... Martyna nie ma już pompona od czapki...:(
Dziś (w środe), też było super:)) Może pod koniec... Przed fakultetami (zajęcia z w-f) chłopacy zabierali nam czapki, nie wiem dlaczego... Kiedy Martin zabrał czapkę takiej "jednej" z naszej klasy, musiałyśmy go gonić po całym boisku. Kiedy wszyscy zatrzymaliśmy się w altanie,leżała tam jej kurtka. Jak się domyślacie (albo nie),także ją zabrał. Znów go goniłyśmy. Kiedy "dopadłyśmy" Martina zaczęłyśmy ciągnąć tę czapkę. Chłopacy w jedną stronę a dziewczyny w drugą. Skutki były smutne... Martyna nie ma już pompona od czapki...:(
Zdjęcie Martina musi być :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz